Today I've recieved gift form second SpookyFashion Christmas gift exchange.
My lovely Santa (go check her blog!) send me beautiful handmade necklace <3
I love how the necklace was wrapped in beautiful paper I totally suck at packing presents (they look more like mutants not like gifts) so that's big "wow" for me. And this brown ribbon, I'll definitely made some bows buckles from it.
I love antique gold jewellery, I think it's more oryginal and unique than silver. And as you know I'm in love with octopusses so it's perfect gift for me.
and close up
SpookyFashion is in polish do this message is unfortunately only for people from Poland :(
Jeśli za rok też chciałabyś/chciałbyś wziąć udział w świątecznej wymianie prezentów dołącz do naszej małej Spooky społeczności już dziś :) Nie gryziemy, a można z nami podyskutować na wiele ciekawych tematów, poczytać recenzje czy dowiedzieć się o nowościach ze świata alternatywnej mody :)
klik w obrazek
Przypominam jeszcze o tym, ze zbieram żebrolajki pod tym zdjęciem >>klik, klik<<. Nie uważacie, że buty Hadesu idealnie pasują do tego naszyjnika? :3
Niestety zwrócono mi kasę z creepersy, bo producent ich nie dosłał do sklepu. Czyli creepersów póki co nie ma, ale można było udać się na krótkie zakupy.
Przybyło mi troszkę biżuterii z wyprzedaży, po wypłacie trzeba będzie przejść się po innych CH i upolować coś jeszcze ^^
Wilkor Starków <3
Kompletnie nie rozumiem dlaczego przy ogromnej ilości sexshopów New Yorker robi z działu z bielizną kolejny sex shop. Na prawdę kogoś kręcą futrzaste pomponiki przy majtkach?
Wracając z pracy straszliwie wymęczona, do tego w deszczu, postanowiłam sobie uprzyjemnić dzień i wejść do lumpeksu; udało się. Znalazłam butki, które nadadzą się do chodzenia na co dzień ^^ Chociaż i tak nie mogę się doczekać creepersów ^^" ale one wpadną w moje łapki najwcześniej dwa dni przed Wigilią.
Do tego nie mogłam się powstrzymać i nabyłam kilka par kolczyków ze stoiska na którym pracuję ^^"
Wbrew głupiej propagandzie, którą sieje ludzkość; taka zima jest cudowna. Serio, wolę deszcz i pluchę od śniegu i mrozu.
Pogoda pokrzyżowała moje plany na piknik urodzinowy. Miały być muffinki i wino, a my mieliśmy siedzieć na kocach nad rzeką, niestety. Skończy się za tydzień domówką z muffinkami, winem, piwem i wódką, jednak bez kocyków i rzeki. Chociaż możemy zrobić piknik z atrakcjami akwafluwialnymi (ktoś oprócz mnie ubóstwa "Co ludzie powiedzą?!"?) w wannie.
Panie deszczu! Ja bardzo pana lubię, ale mogłeś sobie odpuścić odwiedzanie mnie w ten weekend.
Cieszę się jak znajdziemy z mamą czas i możemy starać się zażegnać zimną wojnę np. wypadem do galerii.
A jeszcze bardziej kiedy znajduję w Piotrze i Pawle kulki rumowe, które kiedyś pochłaniałam na kilogramy <3 Teraz bym pewnie umarła z przesłodzenia gdybym miała zjeść więcej niż 3 pod rząd, jednak i tak są pyszne.
Do tego trzeba doliczyć niewielkie zakupy w lumpie i dzień można zaliczyć do bardzo udanych.
Udało mi się też powiększyć moją kolekcją biżuterii o kilka nowych maleństw. Z doświadczenia polecam sprawdzać wymiary zegarków na aukcjach, bo można trafić na miniaturkę. Na szczęście moja bardzo mi się podoba.
Kolejny raz powtórzę; kocham mieć wolny czas. Mogę czytać 4ry książki na raz, w przerwie oglądać nowe odcinki Futuramu, spotykać się z przyjaciółmi i tworzyć biżuterię.
Jestem niesamowicie szczęśliwa! Zaliczyłam dzisiaj ostatni egzamin - językoznawstwo na 5, co znaczy, że mam wakacje. Pozostaje tylko dorwać opiekuna roku, poprosić o autograf i oddać index. Teraz pozostaje mi czekać na wyniki rekrutacji na filologię norweską. Jak to powiedział wykładowca językoznawstwa 'będziesz mówić norgięskim".
Zrobiłam gruntowny porządek w moich szafach, wyrzuciłam ok 20 ciuchów, 50 planuję sprzedać. Liczby kosmiczne, jednak nadal mam się w co ubrać i jest tego sporo. Nie, nie jestem zakupoholiczką, tylko lubię kolekcjonować. Rzeczy, które wyrzuciłam miały ponad 8 lat, te na sprzedaż też mają kilka lat, albo przestały mi odpowiadać.
Znalazłam też zapomniane/rzadko noszone perełki, które mają niesamowity potencjał. Wystarczy dobrać dodatki np. zegarek kieszonkowy, naszyjnik albo broszkę i odzyskają swoja świetność.
Kurteczka "Carska Rosja". Przypomniałam sobie o niej rok temu jak czytałam "Lód"
"piracka" spódniczka z lumpeksu
Mini kapelusik
Underbust z PaperCats
Kapelusz i okulary
Skórzana kamizelka
Na dodatek dostałam od dziadka pudełko na skarby z przedwojennym herbem Gdańska. Niestety moja mama w młodości "upstrzyła" go kredkami w środku.
Pozostając przy pudełeczkach mam jeszcze jedno w kształcie serduszka w którym odpoczywa moja kolekcja pierścionków. Dostałam je sto lat temu, a teraz w końcu znalazłam dla niego zastosowanie.
I'm little obsesed with chandeliers. I have small, multikolor chandelier in my room, but I haven't got any accessories with chandelier since now! Let me present you my new earrings!
I bought tailcoat too! I fell in love with it and I just can't resist buying it. Fortunatly I have birthday soon and I get it as present. I hope I'll find time to photograph it and me in it. Photo from shop:
Poznań, Stary Browar, wejście od strony Multikina. Żeby dostać się na pierwsze piętro trzeba wejść po schodach, ok 8 stopni. Prawie Mount Everest, przynajmniej w opinii tłumów, które wolą pchać się do schodów ruchomych na których, nie dosyć, że jest tłok, to jeszcze wjechanie nimi zajmuje 2 razy więcej czasu niż wejście po zwykłych schodach.
Rozumiem ,ze jest to ułatwienie dla ludzi starszy, albo mających problemy z poruszaniem się.
Ale do cholery! Mając nawet nie 20 lat nie chce Ci się ruszyć tyłka i zamiast czekać wleźć po tych przeklętych schodach?! Generalnie gratuluje pomysłowości, potem wiń samego/samą siebie za kolejną fałdkę i zadyszkę przy wchodzeniu pod górkę.
Gwoli ścisłości. Sama nie jestem bardzo chuda, ani jakoś super wysportowana, ale ludzie! Odrobina wysiłku to tak wiele? Naprawdę lepiej czekać w ścisku zamiast odrobinkę się wysilić?
Zmieniając temat na przyjemniejszy to w końcu znalazłam chwilę, żeby rozejrzeć się za jakąś biżuterią, mam w tej kwestii straszne braki, a ze względu na moje imieniny miałam za co je nadrobić. Niby zawsze miałam jakieś kolczyki, jakiś łańcuszek, w porywach znalazły się jakieś pierścionki i nawet bransoletka. Jednak kiedy niedawno uporządkowałam moje pierdoły okazało się, że nie mam prawie nic z biżuterii, a z kolczyków, których zawsze był "milion" zostało mi 6 par. Sama się dziwię, że udało mi się niewiele za wszystko zapłacić, głównie ze względu na promocje.
Prawie jak aviatory.
Szkoda, że te, które zamawiałam do mnie nie doszły, a te też powinny się sprawdzić
Serduszkowe kolczyki, urzekły mnie
M16
Kolczyki w kształcie butelki od szampana i kieliszka.
Kolorowe pierścionki w panterkę.
Pierścionek z różą
Sekretnik z wygrawerowanym napisem, mam nadzieję, że cytat nie pochodzi ze "Zmierzchu" -.-
Co prawda nie biżuteria, ale od dawna zbierałam się za kupienie tych cieni ^^
Jestem niezmiernie szczęśliwa, ponieważ moja butowa kolekcja powiększyła się o kolejne cudeńko.
Demonia Transformer 800. Są używane, wymienione za pośrednictwem szafa.pl
Od zawsze marzyłam o takich butach, a właściwie od kiedy odkryłam KISS.
Nie mogę się doczekać aż wypróbuję je w terenie ^^
W środę z okazji zbliżającego się Dnia Matki idziemy rodzinnie do kina na "Piratów z Karaibów". Jestem bardzo ciekawa czy spodoba mi się czwarta część. Od dawna jestem zdania, że powinna powstać tylko pierwsza część, a w najgorszym wypadku powinno skończyć się na trylogii. Zobaczymy co z tego będzie.