Followers

Showing posts with label Books. Show all posts
Showing posts with label Books. Show all posts

24/01/2014

Książka podstawą diety

Od dawna kusiło mnie rozpoczęcie jakiś działań związanych z książkami, które nie ograniczają się do czytania ich. W ten oto sposób zrodził się pomysł na ponowne wprawienie się w pisanie artykułów i recenzji oraz uporządkowanie moich książkowych spraw.

Nieśmiało zapraszam do podjęcia diety książkowej, efekty gwarantowane! ;)



05/01/2014

Najpiękniejsze książki 2013 roku

Na początku chciałam stworzyć książkowe podsumowanie 2013 roku, jednak problem polega na tym, że natrafiałam niemalże na same bardzo dobre książki i ciężko wyłonić mi top 5, a co dopiero jedną najlepszą. Dlatego postanowiłam nieco zmienić formę podsumowania i pokażę kilka książek, które uważam za najpiękniejsze, to znaczy najładniej wydane, ale też interesujące pod względem treści.



Bezapelacyjnie miejsce numer 1 zdobywa "Bestiariusz Słowiański" i "Duchy polskich miast i zamków"


Jeśli chodzi o treść to w obu jest zdecydowanie ZA MAŁO! Książki są zdecydowane dla osób, które posiadają niewielką wiedzę o słowiańskich wierzeniach i zjawach. Jednak jak przy pierwszej czułam niedosyt, bo o większości demonów słyszałam tak 98% opisanych duchów jest dla mnie nowością. Co nie zmienia faktu, że 5-10 zdać o każdym stworzeniu czy zjawie o zdecydowanie za mało.
O ile ilość treści nie jest najmocniejszą stroną obu książek, tak zdecydowanie są nią ilustracje.




Powyżej fragmenty Bestiariusza, poniżej Duchów.
Styl Vargasa jest absolutnie cudowny. Stwory i zjawy są pięknie groteskowe, narysowane z niesamowitą ilością szczegółów i co najważniejsze wiernie oddają ludowe wyobrażenie.
O ile pokusiłabym się na podarowanie Bestiariusza młodszemu czytelnikowi tak ilustracje w Duchach są zdecydowanie bardziej niepokojące i mogą przyczynić się do kilku bezsennych nocy.
A może to tylko moje odczucie?





Bardzo subiektywne miejsce drugie zajmuje trzeci tom o przygodach Burton'a i Swinburne'a "Wyprawa w Góry Księżycowe".


Jak dla mnie książki Hoddera już niedługo zostaną okrzyknięte klasyką steampunku. Pomijając podwaliny tego stylu czyli np. Verne'a jest to zdecydowanie najlepsza pozycja jaką do tej pory miałam w rękach. Dobrze napisana, idealnie osadzona w alternatywnej odnodze historii i korzystająca z postaci historycznych  w nienachalny sposób, który nie burzy wcześniejszych wyobrażeń o tych postaciach.
A samo wydanie cud, miód i malina. Wielkie podziękowania dla Fabryki Słów za okrągły grzbiet i zakładkę, w końcu nie muszę przypominać milion razy o niełamaniu grzbietu kiedy komuś ją pożyczam.




Rodzinka w komplecie, nie mogę doczekać się, aż kolejne tomy i inne książki Hoddera zostaną przetłumaczone i wydane w Polsce!


Na trzecim miejscu jest biografia Tove Jansson. Mam ogromny sentyment do autorki i jej "Muminków", nawet dzisiaj, będąc od paru ładnych lat pełnoletnia (bo do dorosłości to czasami chyba mi brakuje ;) ) wracam do książek i anime na ich podstawie. Bardzo cieszę, że wychowałam się właśnie na Muminkach, a nie na późniejszej papce dla młodzieży i dzieci.
Jak tylko dowiedziałam się, że biografia Tove Jansson jest w sprzedaży bez zastanowienia ją kupiłam i ani trochę się nie zawiodłam. Książka jest obszerna i daje pełen obraz życia autorki.
Samo wydanie jest piękne i zawiera wiele ilustracji, obrazów Jansson, prywatnych zdjęć i fragmentów komiksów.
Obowiązkowa pozycja dla wszystkich miłośników Muminków.





Jako mały bonus dwie pięknie wydane książki, które mam nadzieję przeczytać w 2014 roku.
"Drood" Dana Simmonsa i cały cykl Ziemiomorza Ursuli Le Guin. Na obie książki czaiłam się od bardzo dawna, mam nadzieję, że mnie nie zawiodą.








A Wy macie jakieś swoje typy odnośnie najpiękniejszych, a może najlepszych książek wydanych/przeczytanych w 2013 roku? Bardzo chętnie dodam kilka pozycji do mojej czytelniczej wishlisty ^^

Post is in polish because most of these books are available in these editions only in Poland, but you can use translator in left menu to translate it to your language

02/07/2013

Wakacje?


Sesja zdana czy nie, mniej więcej takie mam plany na najbliższe 2 miesiące (bo od zrobienia zdjęcia jeszcze kilka/naście powinnam dołożyć na tę kupkę) ^^ Wyprzedaże w Media Marktcie; dobrze, że jesteście ^^

19/01/2013

Czarny charakter

Bez książki jak bez ręki czy to na uczelni, w tramwaju, a już na pewno w kolejce do lekarza. Bardzo mi miło, że Empik po raz kolejny pomyślał o molach książkowych (albo po prostu chciał na nich ładnie zarobić) i wymyślił jak ochronić książki przed zniszczeniem w torebce czy plecaku.
Parciana torebka na książkę. Proste, a jakie praktyczne


Raczej nie będzie funkcjonować jako osobna torebka tylko "opakowanie", które wrzucę do torby właściwej ^^

Jak widać Diuna ma się dobrze ^^
I jeszcze lekka retrospekcja w temacie Empiku; przypinki czytelnicze. Nadal dostępne w niektórych salonach ^^



10/01/2013

2012 w książkach

Malutkie podsumowanie.

W 2012 udało mi się przeczytać 90 książek wliczając komiksy.

  


Top 5 najciekawszych, najlepszych, najbardziej niesamowitych książek, które wpadły mi w ręce w 2012:

1. Nick Cave "Gdy oślica ujrzała anioła". Geniusza Cave'a chyba nie muszę reklamować.
2. Mark Hodder "Burton i Swineburn'e w dziwnej sprawie Skaczącego Jack'a". Niesamowita, niesamowita, niesamowita! Mam nadzieję, że cykl o Burtonie i Swineburnie szybko zostanie uznany z klasykę steampunku i zdetronizuję "Maszynę różnicową, która imho nie zasługuje na tak duże uznanie.
3. Jacek Dukaj "Perfekcyjna Niedoskonałość". Mistrz jak zwykle w formie, mogę tylko żałować, że tak późno po nią sięgnęłam.
4. Jarosław Grzędowicz "Pan Lodowego Ogrodu". 3 lata czekanie na zakończenie, które zachwyca
5. Jacek Piekara "Sługa Boży". Cały cykl jest bardzo dobry, a zwłaszcza pierwsze 4ry książki

Top 5 największych rozczarowań:

  


1. Andrzej Ziemiański "Achaja". Wielu znajomych bardzo polecało mi ten cykl, niestety bardzo się zawiodłam. Kiepsko napisana, za dużo akcji, wszystko zbyt szybko się dzieje, a historia sama w sobie dosyć naiwna.
2.  Magdalena Kozak "Nocarz". Za wampirami ogólnie nie przepadam i te również mi nie podpasowały.
3.  Magdalena Kozak "Fiolet". Niestety twórczość pani Kozak chyba do mnie nie przemawia.
4. Jane Moseley, Viv Croot "Oryginalny dziennik wampira. Count Dracula". Być może kindergothki będą zachwycone, ja jestem zniesmaczona.
5. Andrzej Pilipiuk "Trucizna". Skok na kasę, opowiadania pisane na siłę, brak fabuły, brak zaskoczeń, brak czegokolwiek co można uznać za pozytyw. Aż smutno, że Fabryka Słów promuje tak słabe książki, a o genialnych debiutach niewiele słychać.

02/12/2012

09/02/2012

Poszłam na wyprzedaże...

... i zamiast ciuchów kupiłam pudła. ;)
Teraz mam gdzie trzymać moje lakiery do paznokci i wszelkiego rodzaju pierdółki, a przy okazji mam ekspozytory na kiermasz handmade ^^ Swoją drogą zapraszam ;) https://www.facebook.com/events/155914227857193/


Do tego pokusiłam się na magnes KISSu


I autobiografię Lemmy'ego :)


28/11/2011

Home sweet home

Poza rodzinnym "gniazdkiem" mieszka się bardzo, bardzo, bardzo miło i mam zdecydowanie mniej stresu, ale czasami miło jest wrócić do poprzedniego pokoju i zobaczyć cóż uczyniono z moją kliteczką. Nocleg po maratonie Matrixów, prawdziwy obiad i kilka drobiazgów to dodatkowy plus.

Mam nadzieję, że futrzak jest syntetyczny.
Kolejną przyjemna sprawą była piątkowa wymiana książek w Sweet Surrender. Może nie znalazłam żadnej super perełki, ale książek powinno mi starczyć co najmniej do lutego xD



Ach! I nareszcie mam pracę, w dodatku wymarzoną (nie, nie będę tańczyć w klubie go-go).

06/11/2011

A....... psik!

Miliardowy raz w tym roku jestem chora, a akurat wpadło mi trochę pieniędzy to postanowiłam umilić sobie życie i zakupić coś do czytania. Plan przewidywał tylko "Grillbar Galaktykę" Kossakowskiej - najnowszą, a jednocześnie jedyną jej książkę, której jeszcze nie czytałam, jednak Dukaj tak na mnie patrzył, że nie mogłam się oprzeć ^^"


Filmy dostałam kilka dni wcześniej ^^ W końcu mam kompletną kolekcję Batmanów! Chociaż zdecydowanie bardziej cieszy mnie "Full metal Jacket".

Jako bonus przedhalloweenowe zdjęcie mojego pokoju:


30/07/2011

Bardzo leniwa sobota

Chyba 4ry mycia później, straciłam rachubę. Stopniowo zaczynam mieć kolor jaki chciałam na początku.


Dzisiejszy dzień przeznaczam na lenistwo, książki, Ergo Proxy i kawę tiramisu/czekoladowo miętową w łóżku.


LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...